niedziela, 7 czerwca 2015

#2 Nowa ofiara.

Przeczytaj notatkę pod rozdziałem! :)
Od teraz można komentować anonimowo!


Anastazja POV:
Jego oczy urzekły mnie, nigdy takich w życiu nie widziałam. Chłopak spojrzał na mnie, uśmiechnął się i odszedł. Czułam jak nogi robią mi się z waty przez jego wzrok. Nie zapomnę tego. Ruszyłam leniwie w stronę świetlicy, myśląc iż poznam nowe osoby mające tą samą pasję co ja. Wchodząc do pomieszczenia, zobaczyłam twarze osób, które nie znałam. Choć jedną dosyć dobrze kojarzyłam, była to nauczycielka plastyki. Prowadząca omówiła krótko spotkanie, popstrykaliśmy parę zdjęć, podziękowała za przybycie. Po skończonym kursie, udałam się do knajpki na kolację. Wzięłam kebaba i Coca-Colę. Jedząc posiłek, zauważyłam tego samego chłopaka o niesamowicie piwnych oczach. Siedział z kumplami, śmiejąc się i pijąc piwo. W pewnym momencie spojrzał na mnie i w głowie usłyszałam głos mówiący:
,,Idealnie na nową ofiarę"
 Patrzył tak jeszcze z 10 minut na mnie, dopił piwo i ruszył w moim kierunku. Dosiadł się do stolika, zapytał:
- Co taka piękność robi tutaj sama? - pokazał aparat ortodontyczny.
- Siedzę i jem, nie widać czy oślepiłam Cię moją urodą? - odpowiedziałam mu pytaniem i zauważyłam, że zrobił się zły. Znów ten głos: ,,Wkurza mnie".
- Jeszcze Ci mowę odjęło? Oj, oślepiłam się, odebrałam ci mowę super. Tylko brakuje tego, żebyś stąd poszedł, bo wkurzasz. - zrobiłam gniewne spojrzenie i wstałam z kanapy.
Podeszłam do baru zapłaciłam za jedzenie i wychodząc z knajpki usłyszałam jak woła ten dupek:
- Jeszcze mnie popamiętasz suko! - zawołał, a ja uśmiechnęłam się ironicznie pokazując mu szereg zębów. Kierowałam się w stronę domu.

~*~

Otwierając drzwi i wchodząc do salonu zauważyłam, że w domu na przeciwko pali się światło. Nikt nie mieszkał tam od pięciu lat, bo ponoć ,,straszyło" tam. Kobieta mieszkająca tam wcześniej musiała się udać do szpitala psychiatrycznego, bo słyszała różne głosy i miała twierdziła, że widzi duchy. Zauważyłam w oknie sylwetkę kobiety z dzieckiem na rękach. Stwierdziłam, że jutro przejdę się i przywitam się z nowymi sąsiadami. Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor, sądząc, że leci jakiś ciekawy film. Po zobaczeniu komedii, udałam się do łazienki. Wzięłam długi prysznic i ubrałam się w moją ulubioną piżamę (LINK). Leżąc w łóżku, wzięłam laptopa i poprzeglądałam portale społecznościowe. Odłożyłam sprzęt i zasnęłam.

~*~

Budzik zaczął dzwonić o 6:30. Przeciągnęłam się i wstałam z łóżka. Udałam się do łazienki na poranny prysznic. Idąc do pokoju, podeszłam do szafy i wybrałam te ciuchy (LINK). Włosy spięłam w luźnego koka. Wzięłam torbę i udałam się do kuchni. Zrobiłam sobie talerz kanapek, herbatkę i drugie śniadanie do szkoły. Gdy zjadłam i pozmywałam naczynia, nakarmiłam Nelę. Zakluczyłam drzwi i biorąc deskorolkę pojechałam w stronę liceum. Podjeżdżając pod budynek, zauważyłam tego samego chłopaka co widziałam go wczoraj. Stał przed szkołą i rozglądał się szukając kogoś. Zauważyłam Agatę i podeszłam do niej.
- Cześć Agata! - zawołam i uśmiechnęłam się.
Dziewczyna mnie zauważyła i odpowiedziała:
- Siemka, jak tam? - zapytała.
- Jest super.
- Zauważyłaś tego gościa co tam stoi? Niezłe ciacho z niego.
- Nie urywa dupy - skłamałam - Pewnie znowu jakiś mięśniak i arogant, co będzie każdą dziewczynę podrywał. Nic nadzwyczajnego.
- Zobacz przygląda się nam - Agata pokazała szereg białych zębów, a on jej odwzajemnił tym samym.
W pewnym momencie chłopak podchodzi do nas i usłyszałam głos, ze wczoraj: ,,Czas na połowy, na blondynki". Zignorowałam to i odeszłam od nich, zostawiając ich samych. Weszłam do budynku szkolnego i udałam się do szafki, aby odnieść deskę. Idąc pod klasę zadzwonił dzwonek. Cholera, fizyka na pierwszej lekcji, a ja mam pół szkoły do przebiegnięcia. Będąc przy drzwiach klasy, przyszedł za mną ten chłopak. Zapukałam i weszłam do klasy.
- Kogo to widzę, panienkę Radziej i nowego ucznia. Anastazjo, zapraszam na małe pytanko. - zadrwił nauczyciel, Pan Kaliński.
Wtedy chłopak, która stał za mną, powiedział:
- Przepraszam proszę pana, ale Anastazja znalazła mnie przy szatni i pomogła mi tutaj przyjść. - chłopak uśmiechnął się do mnie.
- No dobrze - fizyk spojrzał do dziennika - Panie Dąbrowski. Panno Radziej, ma pani szczęście. A teraz marsz do ławki i rozpoczynamy lekcję.
Usiadłam do mojego stolika przy którym siedziałam sama, więc chłopak skorzystał z okazji i przysiadł się do mnie. Kolejne lekcje minęły szybko, przyszedł czas na WF. Jako, że lubiłam ten przedmiot, mogłam się pochwalić dosyć dobrą kondycją fizyczną. Nauczyciel zdecydował, że dzisiaj będzie fakultet i każdy mógł wybrać co chciał robić. Chłopcy chcieli grać w piłkę nożną, więc się do nich przyłączyłam. Jaś - bo tak się nazywa nowy chłopak - przyłączył się do nas. W pewnym momencie, gdy miałam piłkę przy nodze poczułam silny ból w nodze i upadłam. Usłyszałam głos: ,,Ma za swoje, ignorowała mnie, więc teraz ma''
Mateusz, pomógł mi wstać, wziął mnie na ręce i odniósł do pielęgniarki, która stwierdziła skręconą kostkę. Miałam poobijane ręce i parę siniaków dodatkowo. Higienistka wzięła moje rzeczy, zawiozła mnie do szpitala i pojechała z powrotem do szkoły. Opatrzyli mi kostkę i dokuśtykałam na przystanek, który znajdował się obok. Dojechałam do domu i zobaczyłam list leżący na wycieraczce. Otworzyłam drzwi, weszłam do środka i zakluczyłam. Usiadłam na kanapie, otworzyłam i zaczęłam czytać.

,,Droga Anastazjo...''



=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=

Cześć i czołem! :D A teraz tłumaczę się,
Nie było rozdziałów z powodu:
*wycieczka  *wesele
*brak czasu  *nauka  *treningi.
Postaram się od dzisiaj dodawać rozdziały
Dwa lub jeden na tydzień, zobaczy się.
Stworzyłam specjalnie ASKA
Na wasze pytania.

LINK DO ASKA 

Także pozdrawiam i do zobaczenia! :)

3 komentarze: